*Tośka *
Za godzinę mam samolot,a ja nawet nie jestem pewna czy chcę tam wracać . I co Ja mam zrobić? Dobra decyzja podjęta, wrócę. Lecę po Klimka w końcu ktoś musi mnie zawieźć na lotnisko.
*Klemens *
-Klimek! O boże ta znowu się drze :D
- Czego?
- A może tak ładniej do siostry, która Cię dzisiaj opuszcza?
- Jednak, wyjeżdżasz?
- A,co mi tam raz się żyje :D!
-No to szybko do auta bo się sspóźnisz!
- To ty mnie zagadałeś!
*Tośka *
Droga zleciała nam błyskawicznie i bardzo wesoło, ale nastał czas pożegnania;
- Młoda, pamiętaj jakby co to dzwoń a przyjadę jak najszybciej.
- Dziękuję, taki brat to skarb <3! Ale myślę, że nie będziesz musiał wbijać do Dortmundu :D
-No, ja też :) Będę tęsknił.
- Ej... Stary tylko się nie porycz!
-Tak jest, Panie kapitanie :)- uśmiechnął się i stanął na baczność
- Spocznij żołnierzu :')! A tak szczerze to ja już tęsknię <3
- Ja już lecę, bo się na trening spóźnię.
-Okey. Pa, braciszku <3
-Pa, siostra...
~Dortmund~
Jej wylądowałam :D! Jak ja tęskniłam za tym miastem, tymi ludźmi! Jaka ja byłam głupia, nie chcąc tu wracać.
Myśląc tak doszłam do parku, usiadłam na ławce i podziwiałam widok na SIP.
W pewnym momencie usiadł koło mnie jakiś mężczyzna i w tym momencie wszystko wróciło... zaczęłam uciekać ,ale ten ktoś zaczął biec za mną. I właśnie wtedy się potknęłam... Już po mnie. Złamałam nogę, tak mi się wydaje. Tym kimś okazał się....
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Witam, z rozdziałem :3 Liczę na komy :D Pozdro <3!
Zapowiada się ciekawie. :) czekam na następny ^^
OdpowiedzUsuńInformuj mnie o rozdzialach na moim ask'u. :))
Okey, dziękuję na Ciebie mogę liczyć <3!
OdpowiedzUsuń